Bezwolność

   autor
Katarzyna Piątek

   data realizacji
2020

   miejsce realizacji pracy
Kraków / Zakopane

   technika
własna

Ogromne mrowisko w sposób nienaturalny budzi się do życia. Ktoś zniszczył ich dom, starannie budowany w ciągu ich krótkiego, ale jakże produktywnego życia. Nie ma chwili na zastanowienie, trzeba ratować to, co zostało tylko na chwilę brutalnie porozrzucane na wszystkie strony – burząc ład i porządek. Rozbiegane, małe, błyszczące w blasku słońca stworzenia nie poddadzą się, dopóki nie odbudują swojego nowego domu. Kiedyś ukończą tę budowlę, lecz to będzie dopiero początek nowych zmartwień. Mimo zdenerwowania i stresu, pracują szybko i dokładnie nad jednym, wielkim dziełem. Migoczą, iskrzą się w ciągłym ruchu. Zobaczyć to zjawisko można tylko za pomocą światła, czy to słońca, czy księżyca. Niektórzy je zobaczą, niektórzy przejdą w pośpiechu obojętnie. Ktoś zechce zatrzymać się na dłuższą chwilę, pozbierać myśli, lub pozbyć się ich na jakiś czas. Podążyć w ślad za nimi, a następnie zapomnieć na kilka długich lat... Historia zatacza koło. Gdzieś w innym miejscu na świecie. Ktoś dochodzi do podobnych wniosków, wypowiadając podobne myśli w innym języku. W zamknięciu, zaciszu swojego umysłu, jakby nic strasznego na świecie się nie działo. Skończony obraz oznacza wyjście, skonfrontowanie się z tym, co na zewnątrz. Czy pokazanie go światu w czymś pomoże? Tryptyk pt. Bezwolność jest wykonany w całości ze zszywek przy użyciu takera. Mimo nieprzyjemnego materiału, chciałam uzyskać miękkość formy a tym samym wrażenie ciszy i spokoju. Monotonna praca nad obrazem pozwoliła mi doznać czegoś w rodzaju medytacji, oderwania od tego co na zewnątrz, jak i wewnątrz.